braci Tannerów. Zjechali do domu na pogrzeb, a teraz

dochodzeń. Wyobrażała sobie, że od tamtej pory lata po całym kraju, przesłuchując młodzież
kontrolę osoby, która mieszkała w tym mieście. Mówię o Lorraine
i wirujących obłoków kurzu, gdy Rainie zepchnęła Charliego na pobocze i z piskiem opon
– Ja tylko pilnuję porządku w mieście, Frank. Nie muszę szpiegować na rzecz
– Po to tutaj przyszedłeś? Żeby się przechwalać?
nie byliśmy u niego. Chyba dlatego, że nie rozpoznaje nas, nawet taty, więc...
Rainie wyskoczyła z samochodu i pognała w stronę budynku. Cunningham ruszył za nią.
pusta. Kelnerka, która wyrosła jak spod ziemi, zapytała, czy nie podać mu następnej. Quincy
O’GRADY: Tak. (ledwo słyszalnym szeptem! Tak.
- Widzę, że jest pani uzależniona - skomentował.
nich w rozwichrzoną czuprynę. Chciała cofnąć czas jeszcze o dziesięć godzin, kiedy układała
procedurę. Może wtedy lepiej zrozumiecie, co próbujemy zdziałać. Najbliższe pół roku lub
Chuckie pomamrotał coś pod nosem, ale wiedział, jak się zachować, kiedy go nie chcą.
na pewno wie więcej niż ja o stanie psychicznym tego dziecka.

- Skąd wiedziałeś, że ta sprawa nie daje mi spokoju?

pocisku byłby możliwy tylko wtedy, gdyby strzelała osoba przynajmniej tego samego wzrostu
Już niedługo - powtarzał sobie. Już niedługo.
się, kiedy podjechała pod sam dom. Doktor Olsen wyjechał już do

- Niewiele tego jest - mruknęła. Ale podejrzenia Quincy'ego musiały

- Pani Finch - odezwał się łagodnie Keenan. - Może
wielkim wydarzeniu... Nie poszła. Usiadła na kanapie,
miała podkrążone oczy i wyglądała mizernie. Była

godzinę. Wie pan, jak potem wyglądała? Potem zajął się jej matką. Chce pan

po trapie. - Natychmiast!
Dziewczyna tymczasem wyciągnęła z samochodu
- rzeki wolno. - Głównie z powodu moich plików na